Ola wyszła z łazienki z pochmurną miną która jak się później okazało wskazywała na szczęście ponieważ Ola wyszła z łazienki i od razu wskoczyła w ramiona Jacka i obwieściła że jest w ciąży.
-Jacek udało nam się jestem w ciąży!!!
-Jak się ciesze za 9 miesięcy będziemy mieć słodkiego małego dzidziusia - odrzekł Jacek.
Gdy emocje opadły zjedli kolację i poszli spać bo następnego ranka mieli do pracy bo był to poniedziałek.
W poniedziałek w pracy Olka zastała na korytarzu ojca i poprosiła go o rozmowę w gabinecie Jacka.
-Jacek musimy powiedzieć mojemu ojcu wiesz co - powiedziała do przełożonego wchodząc do niego z ojcem.
-Tak wiem o czym - odpowiedział Jacek.
-Tato tylko się nie denerwuj chodzi nam o to że będziemy mieli dziecko - powiedziała to z wielkim trudem.
-Jacek ty na prawdę kochasz moją córkę?
-Oczywiście co to za pytanie szefie
-Teraz już nie szefie tylko tato. Planujecie jakiś ślub?
-Wiesz co tato z tym jeszcze trochę poczekamy - powiedziała Olka.
Po tej udanej rozmowie wszyscy poszli do swoich obowiązków.
Po paru luźnych interwencjach Wysocka skończyła służbę gdy nagle zatrzymał ją Jacek.
-Przecież mam po ciebie przyjechać za godzinę - powiedziała trochę ździwiona.
-Wiem ale mam do ciebie ważną sprawę.
-Jaką - zapytała nie pewnie Olka.
To na dzisiaj koniec sami rozumiecie szkoła i za bardzo nie mam czasu pisać. Jak myślicie co Jacek chciał powiedzieć Oli że nie mogło to poczekać jeszcze jedną godzinę?? kolejny post postaram się dodać do wtorku ale nic nie obiecuję.