sobota, 24 października 2015

Zaskoczenie, strach, szczęście

Na kanapie siedział Wasyl i Kubek.
-Witam szanowna panią posterunkową i dwóch jej ochroniarzy - powiedział.
-Cześć Wasyl myślałam że już dawno siedzisz w więzieniu - powiedziała Ola.
-A jednak widzisz nie siedzę i nie mam zamiaru tam iść. Więc tak moja droga twoi ochroniarze sobie pójdą a my pogadamy bo jak nie..
W tym czasie Kubek wyciągnął broń i celował w Olkę. Wasyl kontynuował.
-To jeden strzał i po tobie więc jak będzie? - zapytał pewny siebie.
-Dobra pogadamy - powiedziała wystraszona Aleksandra.
Ochroniarze wyszli z jej mieszkania i pojechali do swojego biura.
-Czego chcecie? - spytała Ola.
-Jak to czego Olka oczywiście że kasy.
-Ile?
-Bo ja wiem 10000 złotych ci odpowiada?
-Ale ja tyle nie mam - powiedziała wystraszona.
-Masz 5 dni na zdobycie ich inaczej po tobie.
Po tych słowach wyszli z mieszkania Jacka. Ola siadła na kanapie i zaczęła płakać. W myślach miała już najgorszy scenariusz, wtem przypomniała sobie że na komendzie w szafce u kolegi jest ta kasa więc ją zabierze. Po rozmyśleniach położyła się spać. 

Następnego ranka. 
Ola wstała o 8:00 ponieważ była sobota. Zjadła śniadanie, umyła się i pojechała odwiedzić Jacka. Znalazła miejsce parkingowe i weszła, poszła pod salę na której leżał Jacek właśnie go badał lekarz. Gdy skończył badanie zauważył Olę wyszedł do niej.
-Jak z Jackiem - zapytała zmartwiona.
-Jest bardzo dobrze pomału się wybudza może pani do niego wejść.
- Dobrze dziękuję.
Ola szybko weszła do sali a raczej wbiegła.
-Jacek Jacek słyszysz mnie mówiła.
Niestety nie odpowiedział jej nie był jeszcze w stanie.
-Pamiętasz jak się poznaliśmy ja wtedy wchodziłam po schodach i byłam już na przed drzwiami pokoju gdy zatrzymał mnie Mikołaj i ty wtedy powiedział Ola to nasz dyżurny Jacek uśmiechnęłam się do ciebie a ty to odwzajemniłeś później nie zwracaliśmy na siebie uwagi do póki zaprosiłeś mnie do teatru w którym mnie chwyciłeś za rękę po tym nasza wspólna kolacja po której się pocałowaliśmy kocham cię.
Wtedy nagle Jacek otworzył oczy i powiedział szeptem 
-Ja ciebie też Olu kocham.
Po tych słowach pocałowali się namiętnie.

Na dzisiaj koniec i jak wrażenia podobało wam się?????? Jacek się obudził jeszcze pozostaje sprawa tylko Wasyla i Kubka, jak myślicie co zrobi Ola???? Proszę was komentujcie moje opowiadania ponieważ każdy post jak i pozytywny jak i negatywny satysfakcjonuje mnie oraz bardzo lubię czytać wasze komentarze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz