niedziela, 27 września 2015

Odwiedziny ojca, apteka i zakupy.

Po wspólnie spędzonej nocy Ola wstała o 8:00 bo była sobota i miała razem z Jackiem wolne. Zrobiła śniadanie w między czasie Jacek również wstał. Zjedli razem. Po śniadaniu Jacek zapytał.
-Co masz dzisiaj w planach Olu?
-Wiesz co chciałabym żebyś pojechał razem ze mną do ojca chcę z nim pogadać o tej wczorajszej sytuacji.
-A ja muszę jechać?
-Tak a czemu niby nie?
-Bo boje się reakcji ojca jak nas zobaczy...
-Jedziesz ze mną i koniec-Ola lekko zdenerwowana krzyknęła.
Po zjedzonym śniadaniu Olka była jeszcze głodna więc zrobiła sobie jeszcze 5 kromek chleba.
-Ola gdzie ty to mieścisz?
-Wiesz co sama nie wiem po prostu jestem głodna.
-A może ty jesteś w ciąży bo moja siostra wiesz Iza jak była w ciąży to cały czas jadła.
-Może sprawdziłabym to ale nie mam testów.
-Nie ma problemu apteka jest na przeciwko domu twojego ojca po odwiedzinach skoczymy do niej i kupimy co ty na to?
-Ok a po aptece trzeba jeszcze na zakupy bo jak ja tyle jem to to co jest nam nie starczy.
-Haha ok skoczymy na zakupy to co zbieramy się?
-No oczywiście - powiedziała pełna entuzjazmu.
Po 30 minutach byli już w samochodzie.Po godzinie byli na miejscu czyli przed blokiem ojca Oli. Weszli na klatkę schodową zapukali otworzył im  ojciec Olki.
-Czego chcecie? - zapytał zdenerwowany.
-Przyjechaliśmy cię odwiedzić tato.
-Ciesze się Olu wchodźcie.
Ola i Jacek weszli usiedli na kanapie.
-Dzieci wy moje kochane chciałem was przeprosić za to że  tak na was wczoraj naskoczyłem i oczywiście jak chcesz być z Jackiem to masz moją zgodę.
-Tato wiedziałam że zrozumiesz dziękuję.
Posiedzieli jeszcze chwilę nim wsiedli do samochodu poszli do apteki kupić testy ciążowe a następnie udali się za zakupy. Po zakupach pojechali do domu tylko weszli Ola już była w łazience. 

Na dzisiaj koniec jak myślicie czy Ola będzie w ciąży?? tego dowiecie się najpóźniej w sobote.